| Adwentowa "walka" |
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| wtorek, 03 grudnia 2013 12:52 |
|
"Gdy zaś wrócił (Jakub) i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!»” (Rdz 32, 25-27)...
To była mocna walka. Wysłannik Boga - Anioł, miał jedno zadanie: sprowokować Jakuba... Wyrwać go z otchłani jego grzechu, kombinatorstwa i iluzji. Jakub zauważa, że ma do czynienia z kimś niezwykłym, wysuwa więc warunek: błogosławieństwo, czyli wzmocnienie jego życiowych możliwości, udzielenie siły, która mogłaby zapewnić mu ocalenie wobec zbliżającego się spotkania z bratem Ezawem, którego oszukał, wystawił do wiatru. Jakub wie, że Ezaw jest blisko i że Ezaw chce go zabić... Walka z Jakubem trwała długo. W końcu Anioł się poddaje....
Czy anioł reprezentujący Boga „przegrał”? Pozornie wydaje się, że tak mówi tekst, który przecież sugeruje, że „nie mógł pokonać” Jakuba i został zmuszony do udzielenia Jakubowi błogosławieństwa, ale rzecz w tym, że Jakub to błogosławieństwo miał od początku, tyko sobie z tego nie zdawał sprawy (było to przed nim zakryte, dlatego tak rozpaczliwie walczył o rzecz dla siebie cenną). Jakub wygrał, bo Bóg mu na to pozwolił. Jego prośba o zmiłowanie, opiekę i wybaczenie została wysłuchana. Wprawdzie okazał się on zwycięzcą (lub może - lepiej powiedzieć - tym, który przetrwał w tych zmaganiach), nie wydaje się to jednak być jego zasługą. Ocalenie przynoszą mu nie jego własne usiłowania (takie jak przeprawa przez bród w nocy czy też dary wysłane do Ezawa), lecz spotkanie z Bogiem i Boża obietnica. Zwyciężając, stał się nowym człowiekiem. Nie był już Jakubem, który wyłudził błogosławieństwo, ale kimś silnym, wybranym na księcia Boga.
Najważniejszym przesłaniem tego, co wydarzyło się w czasie nocnej walki Jakuba jest nie tyle jego paradoksalne zwycięstwo (a raczej ocalenie życia mimo doświadczenia nadzwyczajnej bliskości Boga), ile objawienie mu przez Odwiecznego jego nowej misji, którą symbolizuje zmiana jego dotychczasowego imienia:«Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś» (Rdz 32, 29-30).
I dlatego Bóg daje ci w Adwencie Roraty. Stań do "walki"! Odwieczny pragnie byś jak Jakub - odkrył walcząc, że Pan ci błogosławi, że masz Imię, które Bóg ci przez rodziców podarował i które Jezus nosi w swoim sercu, że Bóg ma wobec ciebie plan... I że ma dla ciebie misję, konkretną i ważną, którą możesz zrealizować. Ale żeby to wszystko ogarnąć... trzeba stoczyć "walkę" z Bogiem. Będzie na ciebie czekał w Kościele św. Jana. Od poniedziałku do soboty o 6:30. Nie zaśpij. Czuwaj. Na koniec przypomnę ci jeszcze słowa, które Bóg dziś do ciebie powiedział, na Mszy w Kościele:
"Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom." (Rz 13, 11-14).
AUTOR: Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr
|