Różaniec szkołą formacji PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 02 października 2013 09:45

Różaniec jest modlitwą ludzi tęskniących za prostotą. Bóg jest nieskończenie prosty. Stąd tak trudno nam zrozumieć Boga. Prostota nie wyraża się w tym, że posiadamy łatwe odpowiedzi na każde pytanie i wszystko wiemy z góry. Prostota nie polega też na upraszczaniu wszystkiego. Takie postępowanie może określać osoby zbyt leniwe, albo niezdolne do myślenia.
 

 


Różaniec jest szkołą formowania prostoty serca i czystego spojrzenia. Równocześnie wyraża on głębię i mądrość, za którymi człowiek tęskni i których odnajduje pokój. Różaniec jest modlitwą bardzo prostą. Wydaje się, że przez to jest on zaproszeniem do poszukiwania i odkrywania głębokiej prostoty, która jest prawdziwą mądrością.

 

 


Bóg uzdrawia nas przez anioła, mówiąc: "Pan z Tobą". Bądź pozdrowiona, bądź pozdrowiony – Pan jest z tobą. Różaniec jest wsłuchiwaniem się w Boga. To wsłuchiwanie, kojarzy się z dużym wysiłkiem, jaki podejmujemy, aby rozmawiać z Bogiem. Człowiekowi wydaje się, że musi dotrzeć przez modlitwę do odległego Boga. A przecież, to nie tyle my się modlimy, ale modlitwa przechodzi przez nas: "sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha". W różańcu słyszymy mowę Boga. On w nas się modli. Trójca Święta w nas prowadzi dialog miłości.

 

 

To nie tyle my się modlimy, ile modlitwa przechodzi przez nas. Nasza modlitwa, jest modlitwą Boga, błogosławieństwem i uwielbieniem, które dokonuje się przy naszym udziale. Bóg oddaje cześć Maryi, w słowach: "Zdrowaś Maryjo, łaski pełna..." A my włączamy się w rytm tej modlitwy mówiąc: "Święta Maryjo". Św. Elżbieta mówi: "Błogosławiony owoc żywota Twojego", a my wypowiadamy słowa: "Matko Boża". Nasza modlitwa jest modlitwą Boga w nas.

 


Różaniec buduje wspólnotę i daje siły do "rozpoczynania na nowo od Chrystusa". Wstając i kładąc się na spoczynek, wielu z nas odmawia różaniec. Idąc na katechezę, jadąc samochodem, podejmując trudne decyzje, przygotowując się do rozmowy – utrzymujemy przez tę modlitwę jedność z naszą wspólnotą. Duchem jesteśmy razem, przez Maryję. W tej modlitwie uświadamiamy sobie, że otrzymaliśmy życie. Żyjemy i musimy umrzeć. Różaniec przeprowadza nas przez niepokój, rodzący się w związku z życiem i koniecznością śmierci. Usiłujemy tym samym, przyjąć i przeżywać naszą cielesność.

 

 

Kiedy zbliża się do nas Bóg, a przywołujemy Go przez modlitwę różańcową, stajemy się płodni, twórczy w swoim myśleniu, odbiorze tej rzeczywistości, którą postrzegamy zmysłami. Rodzi się w nas życie, które potem rozdajemy, udzielamy go innym. Życie jest udzielaniem się innym. "Błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus". Jaki jest dotychczasowy owoc, mojego życia? Czy Jezus jest moim życiem?

 

 

W pewnym zakonie, jeden z ojców został przeznaczony do prac, które wzbudziły w nim wielki niepokój, z racji ich zakresu i tego, że nigdy dotychczas nimi się nie zajmował. Przełożony napisał do niego list, przypominając czasy wojny, walki w okopach, jak wówczas nie opuściła go odwaga. Przypomniał mu, że wtedy trzymał w palcach paciorki różańca, który miał bardzo ostre krawędzie. Nie odczuwał bólu, lecz z tej modlitwy otrzymał odwagę, która pozwoliła przezwyciężyć paraliżujący strach.

 

 

Odwaga i strach nie są przeciwieństwami. Tylko ci mają odwagę, którzy czynią to, co czynić powinni, pomimo strachu. Trzeba mocno trzymać swój różaniec, aby nabrać odwagi "teraz i w godzinę śmierci". Jest to modlitwa dla wszystkich potrzebujących odwagi do pójścia naprzód, do odniesienia zwycięstwa nad strachem. Różaniec daje nam odwagę. Do czego jest mi ona teraz potrzebna?

 

 

autor: ks. Józef Pierzchalski SAC

 

 

 

źródło:

 

 

Poprawiony: środa, 02 października 2013 10:01