| Dlaczego Adwent? |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| sobota, 26 listopada 2016 02:35 |
|
Jezus nie opowiada uczniom Jana wprost, że On jest Mesjaszem, lecz Jego czyny mówią o Nim. Najpiękniejszym znakiem wskazującym na przyjście Mesjasza, byli ludzie odzyskujący zdrowie, przywracani do życia, uwolnienie od złego ducha.
W Adwencie o nic innego nie chodzi, jak właśnie o to, by zobaczyć u siebie problem, a nie upierać się, że go nie ma. Czy nie do tego zmierza pokuta i adwentowe czuwanie, aby się nam otworzyły oczy, najpierw na własne życie? Zobaczenie siebie w biedzie, wyrażenie skruchy przed Bogiem, czy nie jest wielką pomocą, aby z szacunkiem patrzeć na kogoś, kto nadal nie widzi swoich problemów. Czyż w Adwencie nie chodzi o to, żeby nauczyć się milczeć i słuchać? Jak ludzi będziemy słuchali, to i Boga usłyszymy. Ktoś mówi do nas, a my reagujemy tak, jakby te słowa nas nie dotyczyły. Oburzamy się, że ktoś zwraca nam uwagę, lub usiłuje wmówić coś, co według nas, mija się z prawdą o nas samych. Człowiek patrząc na siebie, zdarza się, że nie chce widzieć błędów, które popełnia. Słuchając, nie chce usłyszeć, że komuś krzywdę wyrządza. „Macie oczy, a nie widzicie, macie uszy, a nie słyszycie”. Jaką jest diagnoza, stawiana przez Boga? „Stwardniało serce człowieka”. Czy w tym Adwencie zobaczyłem to, czego wcześniej nie widziałem, albo nie wiedziałem o sobie? Może być i tak, że nie chciałem ani wiedzieć, ani słyszeć? Czy usłyszałem i zrozumiałem to, co było przyczyną mojej niezgody z innymi? Czy odzyskałem chęć do życia? Czy coś, co we mnie było umarłe, potraktowane jako stan beznadziejny – ożyło? Czy przestałem zajmować się moim zniechęceniem, rozwijać je, obnosząc się z negatywnym nastawieniem do innych?
autor: ks. Józef Pierzchalski SAC źródło:
|
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 6340 |
![]() | Wczoraj | 5285 |
![]() | Ten tydzień | 36238 |
![]() | Poprzedni tydzień | 24859 |
![]() | Ten miesiąc | 58536 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 177812 |
![]() | Ogólnie | 39247584 |






Nie wiemy, przeżywając swoje życie, jaki ślad zostawiamy, a także – co wynika z naszych rozmów i kontaktów z innymi. Z czasem ktoś nam mówi, że jakieś słowo przez nas wypowiedziane, otworzyło mu oczy, podniosło na duchu, zachęciło do spowiedzi, przywróciło nadzieję życia.








