Duchowość
Nie czekamy na Jezusa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 17 grudnia 2013 11:00

Jezus zobaczył człowieka cierpiącego od wielu lat. Zbliża się do niego, choć ten oczekiwał zapewne kogoś innego. Zasadnicza skarga wydobywająca się z ust chromego odnosi się do potrzeby kogoś, kto byłby pomocny w dostaniu się do wody. Nie tyle potrzebujemy kogoś, by z nami był, lecz w tym celu, aby wykonał określoną pracę, wypełnił zadanie, jakie mamy dla niego. Nieobecność kogoś drugiego z nami może być konsekwencją cenzurek, którą innym wystawiamy. Ktoś mógł mieć "dość" człowieka nieustannie znudzonego i rozżalonego. Taka postawa niszczy więzi. Jego samotna obecność nad sadzawką może być owocem zerwanych połączeń z innymi. Czuje się chory, ponieważ nie ma osób bliskich, do nikogo nie przynależy. Stąd zerwane ludzkie więzy dają bolesne doświadczenie samotności. W tę rzeczywistość wchodzi Jezus, na którego człowiek chory nie czekał.

 

 

 

  

Poprawiony: wtorek, 17 grudnia 2013 11:14
Więcej…
 
Łagodność PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 10 grudnia 2013 16:36

To osoba, która promieniuje „cichym sercem”, sugerując tym samym brak w niej niepokoju. Jest to coś zewnętrznego, co da się zauważyć w zachowaniu człowieka, a ma swoje źródło w sercu. W żadnym sercu nie ma ciszy. Milczenie może mieć charakter potępiający. Możemy okazać dezaprobatę nie mówiąc słowa. Kiedy nie odzywamy się do kogoś przez kilka dni, ranimy go bardziej, niż byśmy to uczynili słowami. Ale to nie jest cisza, ponieważ nasze serce jest niespokojne. Niepokój nie jest cichością serca. Cisza i mowa uzupełniają się wzajemnie. Nie możemy mówić, jeżeli nigdy nie milczymy. Z drugiej strony cisza, której nie uzupełnia mowa, wyprowadza z równowagi. Można również powiedzieć, że cisza i mowa mają wspólne korzenie. Istnieje tylko jedna postawa, która sprzyja zarówno mowie, jak i ciszy, a jest nią cichość serca. Milczenie, to tylko wstęp.

 

 

 

Poprawiony: wtorek, 10 grudnia 2013 16:50
Więcej…
 
Adwentowa "walka" PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
wtorek, 03 grudnia 2013 12:52

Może to dziwnie zabrzmi... ale Bóg pragnie byś stoczył z nim adwentową "walkę". Bez rękawic bokserskich i ochraniaczy. Chodzi o twoją duszę, która tęskni za Odwiecznym. Bóg pragnie byś tak jak biblijny Jakub spotkał się z Nim o świcie i powalczył. Dlatego zaprasza cię na Roraty. Walczyć z Bogiem?... zapytasz się z przerażeniem, przecież wiadomo, że przegram. Spokojnie. Wiem jedno: tej "walki" nie warto odkładać w nieskończoność. Tu nie ma zwycięzców i przegranych. Bóg pragnie byś przyszedł.... Chce byśmy obudzili w sobie żywioł, któremu na imię - wiara. Znasz historię Jakuba?...

 

"Gdy zaś wrócił (Jakub) i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!»” (Rdz 32, 25-27)...

 

 

Więcej…
 
Mała droga PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 22 listopada 2013 21:07

Na czym polegała „mała droga” do Jezusa? „Wystarczy upokorzyć się, znosić cierpliwie swoje niedoskonałości: oto świętość prawdziwa”. Teresa ogromnie tęskniła za świętością. Tak jest w życiu człowieka, że jego silna tęsknota za tym, co duchowe i moralne ucieleśnia się, staje się rzeczywistością. Przez tęsknotę staje się to, co Bóg dla nas zamierzył. On, bowiem jest autorem wielu pragnień i tęsknot i marzeń, jakie w sobie odkrywamy. Bóg nie wzbudza w nas pragnień, których nie chce spełnić.

 

 

 


Teresa była świadoma, że nie potrafi niczego. Wszelki heroizm był dla niej wykluczony. Doświadczała własnej bezradności i nieumiejętności we wszystkich dziedzinach. Była osobą bardzo nieśmiałą. Powolna i niezdarna w pracy, pozostała od dzieciństwa osobą nadwrażliwą i podatną na zranienia. Miała ochrypły głos. Często zasypiała na modlitwie. Nawet niewielka pokuta cielesna wywoływała u niej chorobę.

 

Więcej…
 
Odejść od utopii w życiu zakonnym PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 21 listopada 2013 12:59

Wiara, w jakiej znajduje się Siostra, czy też wspólnota, w której Siostra żyje, pomaga reagować w sposób odpowiedni. Pokazuje nowe możliwości działania, które nie są utopijne. Pokusa stosowania takich właśnie rozwiązań jest częsta we wspólnotach zakonnych. Wstępujący do klasztoru sądzą niekiedy, że ci, którzy się oddają całkowicie do dyspozycji Boga, powinni tworzyć wspólnotę idealną, wspólnotę bez zarzutu, bez zastrzeżeń. Rozczarowują się szybko, gdy odkryją, że są ludźmi, którzy mają swoje słabości i wady. Cierpią w życiu zakonnym z racji niedoskonałości własnej wspólnoty. Nie dostrzegają jednak, że problemem nie jest wspólnota, lecz ich błędne rozwiązania, utopijne wyobrażenia na temat wspólnoty idealnej. Nawet w niedoskonałej wspólnocie można dobrze żyć. Niezbędne jest tylko poczucie humoru, opanowanie i pokora.

 

 

 

Poprawiony: czwartek, 21 listopada 2013 13:09
Więcej…
 
Jaki masz dar duchowy? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 19 listopada 2013 19:08

Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu  jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków.” (ww. 8-10)

 

 

 

 

W wersetach 8-10 Paweł wymienia dziewięć charyzmatów. Są to: 1) mowa mądrości (logos sophias), 2) mowa umiejętności (logos gnoseos), 3) wiara (pistis), 4) łaska uzdrawiania (charismata iamaton), 5) dar czynienia cudów (energemata dynameon), 6) proroctwo (propheteia), 7) rozpoznawanie duchów (diakriseis pneumaton), 8) rozmaitość języków (gene glosson) oraz (9) umiejętność ich tłumaczenia (hermeneia glosson).

 

Poprawiony: wtorek, 19 listopada 2013 19:24
Więcej…
 
Uświęcenie człowieka PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 11 listopada 2013 15:23

Życie człowieka ma charakter sakramentalny. W nim uobecniają się w tajemniczy sposób śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

 

 

Kto poświęca swe życie poszukiwaniu i służbie największym wartościom, jakimi są prawda i dobro, ten – nie zdając sobie nawet sprawy – uobecnia Paschę Chrystusa w swojej własnej wolności i w niej uczestniczy. W ten sposób urzeczywistnia się jego zbawienie. Prawdziwe życie człowieka nosi na sobie znamię paschalnej ofiarności. Jest ofiarne i dlatego właśnie – paschalne. Momenty pozornego uśmiercenia własnej wolności w wyborze dobra i prawdy okazują się w rzeczywistości jedynie drogą do nowej, jakości życia i duchowego zmartwychwstania. Na tym polega uczestnictwo w paschalnej tajemnicy Chrystusa, a więc zarówno w Jego śmierci, jak i w zmartwychwstaniu.

 

Poprawiony: poniedziałek, 11 listopada 2013 16:00
Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 14